Pastafarianizm jest parodią religii stworzoną w celu unaocznienia absurdów kreacjonizmu, czy jednak świat nie byłby przyjemniejszym miejscem do życia, gdyby ludzie zamiast uczyć się na pamięć tablic mojżeszowych, wzięli sobie do serca 8 przetworów (sic!) ogłoszonych przez Latającego Potwora Spaghetti piratowi Mosey’owi?

1. Fajnie by było gdybyś nie zachowywał się jak jakiś świętoszkowaty, fałszywie pobożny dupek, gdy opisujesz mą makaronową doskonałość. Jeśli niektórzy ludzie nie wierzą we mnie, nic złego się nie dzieje. Naprawdę, nie jestem aż tak próżny. Poza tym, wcale nie chodzi o nich, więc nie zmieniaj tematu.

2. Fajnie by było gdybyś nie używał mojego istnienia jako narzędzia ucisku, ciemiężenia, karania, patroszenia czy po prostu bycia złośliwym wobec innych. Nie wymagam składania ofiar, a rytualne oczyszczenie ma związek z piciem wody a nie z ludźmi.

3. Fajnie by było gdybyś nie oceniał ludzi na podstawie tego, jak wyglądają, lub jak się ubierają, lub jak mówią, lub… Dobra, po prostu bądź miły, OK? Aha, i wbij to do swojej tępej głowy: kobieta = człowiek. Mężczyzna = człowiek. To samo = to samo. Nikt nie jest od nikogo lepszy, chyba że mówimy o stylu. I przykro mi, ale wyczucie stylu podarowałem kobietom (i niektórym facetom, którzy dostrzegają różnicę pomiędzy kolorem morskim a fuksją).

4. Fajnie by było gdybyś nie zaspokajał swoich potrzeb w sposób, który obraża ciebie albo twojego zgodnego, pełnoletniego i dojrzałego psychicznie partnera. Odnośnie tych, którzy nie zgadzają się z powyższym – myślę, że odpowiednim wyrażeniem jest „pieprzcie się”, no chyba że uznają to za nieprzyzwoite. W tym wypadku mogą wyłączyć telewizor i iść dla odmiany na spacer.

5. Fajnie by było gdybyś nie polemizował z fanatykami, wrogami kobiet i pełnymi nienawiści poglądami na czczo. Zjedz coś, a potem zajmuj się pierdołami.

6. Fajnie by było gdybyś nie budował za miliony dolarów kościołów/świątyń/meczetów/kaplic dla mojej makaronowej doskonałości, podczas gdy pieniądze lepiej jest wydać na (wybierz sam):
a) Skończenie z biedą;
b) Zwalczanie chorób;
c) Życie w pokoju, namiętną miłość i obniżenie kosztów kablówki.

Może i jestem złożonym węglowodanowym wszystkowiedzącym istnieniem, ale w życiu cieszą mnie proste rzeczy. Wiem lepiej. JESTEM stwórcą.

7. Fajnie by było gdybyś nie rozpowiadał ludziom wokół, że rozmawiam z tobą. Nie jesteś aż tak interesujący. Wylecz się z siebie. I mówiłem ci, żebyś kochał swoich bliźnich, czy nie mógłbyś pojąć aluzji?

8. Fajnie by było gdybyś nie czynił bliźniemu twemu, co tobie miłe, jeśli miłe są ci, hmm… rzeczy, które wymagają mnóstwa skóry/lubrykantu/odwiedzenia Las Vegas. Jednak jeśli miłe jest to innej osobie (zgodnie z numerem 4), zajmij się tym, zrób zdjęcia, i do diaska, załóż kondom! Naprawdę, to tylko kawałek gumy. Gdybym chciał, żeby robienie tego nie sprawiało przyjemności, wyposażyłbym cię w kolce, albo coś w tym stylu.