Pieniądze to papierowe narzędzia. Są użyteczne. Podobnie jak w przypadku innych narzędzi, ich przydatność zależy od wprawy tego, kto się nimi posługuje. Ludzie, którzy uważają pieniądze za cel sam w sobie, za coś, co chcą tylko gromadzić, raczej nie są ich dobrymi użytkownikami. Mogą nie zdecydować się na zaryzykowanie ich. Będą woleli raczej trzymać się tego, co już mają, niż wykorzystać pieniądze do tego, co jeszcze mogliby zrobić.
Z pewnością nie jesteś zbyt młody, aby zdecydować o swoim stosunku do pieniądza. Jeśli wolisz raczej zarabiać pieniądze niż brać je od rodziców, jest to wyraźny znak, że rozumiesz już, że pieniądze mają również związek z twoim samopoczuciem i wiarą w siebie. Uważasz, że możesz robić coś wartościowego. To, mniej więcej to samo, co powiedzieć, że ty jesteś coś wart, a to jest przyjemne uczucie.
Pieniądze to zadziwiające narzędzie, ponieważ można ich użyć do robienia innych rzeczy, jak też do pomnażania samych pieniędzy. Przypuśćmy, że postanowiłeś jakoś zarobić pieniądze. Pokryłeś swoje koszty. Sprzedałeś towary i usługi. Zostało ci trochę pieniędzy, pewien zysk. Zapewne będziesz chciał użyć część tych pieniędzy na rozszerzenie i ulepszenie twojego przedsięwzięcia. Część natomiast będziesz chciał wykorzystać na kupienie sobie czegoś, albo na zrobienie czegoś, co jest dla ciebie ważne. Jeśli jednak wybiegasz myślą naprzód, będziesz chciał odłożyć część pieniędzy na nieprzewidziane wydatki, na później. Pieniądze wydane na twój własny biznes to inwestycja w twoją pracę. Pieniądze wydawane na siebie to inwestycja w przyjemność. Pieniądze odkładane, to inwestowanie w przyszłość.
Istnieją na dobrą sprawę dwa sposoby inwestowania pieniędzy. Jeden to po prostu oszczędzanie. Przykładem czegoś takiego jest rachunek oszczędnościowy w banku. Znaczy to, ze pieniądze będą tam zawsze, kiedy będziesz ich potrzebować. Jest jeszcze inny sposób inwestowania pieniędzy. Możesz zaryzykować je, inwestując w czyjś biznes.
Wiele przedsiębiorstw, zwłaszcza wielkich, sprzedaje swoje akcje. Kiedy kupujesz akcję takiej firmy, dostajesz kawałek papieru. Tak naprawdę kupujesz jeden kawałek tej firmy. Stajesz się jej “współwłaścicielem”. W ten sposób, sprzedając udziały we własnym przedsięwzięciu, zaczyna wiele firm. Jako udziałowiec firmy zarobisz pieniądze, jeśli zarobi je firma, ale możesz je stracić, jeśli jej się nie powiedzie. To jest ryzyko, podobnie jak przy zakładaniu własnego interesu. Jednakże nawet po wykorzystaniu przez firmę wszystkich pieniędzy pochodzących ze sprzedaży akcji, udziały te wciąż znajdują się w obiegu. Istnieje wielki biznes polegający na ich sprzedaży. Jeśli wielu ludzi chce kupić akcje jakiejś firmy, ich cena idzie w górę. Jeśli ludzie zaczynają je sprzedawać i nie ma na nie wielu kupców, cena spada. Bywa nieraz, że jakaś tanio kupiona akcja zaczyna iść coraz bardziej w górę, ponieważ z rozwoju sytuacji wynika, że firma ta zarobi dużo pieniędzy. Jeśli tak się rzeczywiście stanie, firma zazwyczaj dzieli część tych pieniędzy pomiędzy posiadaczy akcji. To się nazywa płaceniem dywidend. Ktoś, kto wydał ledwie kilkaset dolarów kupując niegdyś akcje takiej firmy jak na przykład Ford, może być dzisiaj multimilionerem właśnie w wyniku wzrostu wartości tych akcji i płynących z nich dywidend. Gdybyś jednak zainwestował w jakąś inną firmę samochodową, która od razu splajtowała, straciłbyś wszystkie swoje pieniądze.
Młodzi ludzie, którzy mają jakieś pieniądze, mogą zacząć zdobywać wiedzę o rynku akcji i o tym, jak ryzykować pieniądze w nadziei na zarobienie większej ich ilości. W pobliskiej bibliotece znajdziesz mnóstwo książek na ten temat. Codziennie piszą też o tym gazety w rubrykach poświęconych biznesowi. Jeśli nie masz zamiaru zajmować się obrotem akcjami przez całe życie, powinieneś zdać sobie sprawę, że zbytnie zaangażowanie w to w tak młodym wieku jest naprawdę niebezpieczne. Jeśli jest coś innego, co chciałbyś robić, powinieneś skupić całą swoją energię właśnie na tym. Żeby naprawdę umieć obracać akcjami, trzeba poświęcić temu wiele czasu i pracy. Być może jednak dobrym pomysłem byłoby poświęcić trochę czasu na inwestowanie w rynek akcji lub przynajmniej na zrozumienie go.
Otóż jeśli dowiesz się czegoś o sukcesach i porażkach wielkich firm, być może okaże się to cenną wiedzą, którą będziesz mógł wykorzystać we własnej firmie lub pracy. Musisz jednak pamiętać cały czas, że kupowanie i sprzedawanie akcji to rodzaj hazardu, chyba że masz wszystkie dokładne informacje o jakiejś firmie, dzięki czemu kupowanie akcji staje się pewnym interesem.
Nie chodzi o to, żeby zniechęcać cię do hazardu — właściwie zawsze, gdy próbujesz coś robić, uprawiasz hazard, stawiasz na siebie. Chcę tylko ci przypomnieć, zwłaszcza jeśli jesteś młody, że inwestowanie we własną osobę i w to, co chcesz robić, to najlepsze inwestycje ze wszystkich i będą one wypłacać ci stałe dywidendy przez całe twoje życie.
Dobrym rozwiązaniem łączącym oba sposoby inwestowania może być na początek rachunek oszczędnościowy. Nie zapomnij przedtem zajrzeć do wszystkich okolicznych banków, żeby znaleźć ten, w którym najbardziej opłaca się oszczędzać. Jest dziś tak wiele różnych sposobów oszczędzania stale się zmieniają – że samo ich porównanie będzie dla ciebie dobrą lekcją ekonomii, badania istniejących możliwości i przyjmowania osobistej odpowiedzialności za zdobywanie informacji, na podstawie których podejmuje się ważne decyzje.
Drugim krokiem może być zakup jednej lub kilku akcji. Kup jedną akcję w rzetelnej, solidnej firmie. Być może nie zarobisz na tym wiele pieniędzy, ale będziesz otrzymywał od firmy roczne sprawozdania, co da ci okazję dowiedzieć się, jak prowadzi ona swoje interesy. Następnie kup udział w nowej firmie, co jest dużo bardziej ryzykowne, ale może ci pozwolić na zorientowanie się w czymś nowym. Przyjrzysz się sukcesowi albo niepowodzeniu firmy. Ktoś mógłby pomyśleć, że kupno akcji firmy, o której wie się bardzo niewiele, jest tym samym co kupienie losu na loterii. W obu przypadkach jest to hazard, prawda? Owszem, ale jest ogromna różnica pomiędzy tym, kiedy zadajesz sobie trud, żeby przynajmniej dowiedzieć się czegoś o takiej firmie w punkcie sprzedaży akcji, a zdaniem się wyłącznie na ślepy los na loterii. Ludzie, którzy popadają w nałóg gier typu loteryjnego (na przykład wyścigi konne) wierzą w coś w rodzaju magii. Jeśli tylko dopisze im szczęście, wszystkie ich problemy zostaną rozwiązane. Kiedy kupujesz akcje, wierzysz przynajmniej w coś bardziej solidnego niż magia tego rodzaju. Jest to wiara w wartość ludzi, którzy próbują skutecznie produkować towary. Wygrany czy przegrany, będziesz w lepszej sytuacji nabierając takich przyzwyczajeń i zainteresowań.
Jest stare powiedzenie, że czas to pieniądz. Oznacza to, że każda część twojego czasu ma określoną wartość. Nie znaczy to, że w każdej sekundzie musisz zarabiać pieniądze, ale ze dokonujesz wyboru sposobu spędzania swojego czasu. Jeśli postanowisz zarabiać, część twojego czasu to z pewnością pieniądze. Jest to czas poświęcony na zarabianie pieniędzy. Ale czas, który spędzasz w inny sposób, także ma prawdziwą wartość. Można by powiedzieć, że wykorzystywany jest na zdobywanie innego rodzaju “pieniędzy”, innych wartości; na uczenie się czegoś, na zastanowienie się nad tym i owym, na robienie przyjemnych rzeczy, które poprawiają ci samopoczucie, na pomoc innym ludziom. A także na przebywanie z ludźmi, których lubisz lub kochasz. Być może dojdziesz do wniosku, że dwadzieścia cztery godziny każdej doby to twoja najcenniejsza “waluta”. Nie możesz mieć ich więcej. Pod tym względem twój budżet jest najściślej ograniczony.
Decyzje, jak spędzić ten czas, to najważniejsze z decyzji, jakie podejmujesz każdego dnia. Inwestowanie twojego czasu to najważniejsza ze wszystkich inwestycji. Każda godzina spędzona na robieniu jednej rzeczy, jest godziną zabraną innej czynności, którą mógłbyś wykonywać w tym czasie. Twój budżet czasu jest sztywny. Nie możesz go rozciągnąć. Nie da się pożyczyć dodatkowej ilości godzin. Czasu jest tyle, ile jest.
Wiele dzieci uwielbia oglądać telewizję. Być może nie myślą o tym, jak o inwestycji. Zapewne uważają, że jest to po prostu przyjemne. Nie sądź jednak wcale, że telewizja jest za darmo! Za każdą chwilę spędzoną przy telewizorze płacisz chwilą, którą mógłbyś spędzić robiąc coś innego. Nie znaczy to, że masz wcale nie oglądać telewizji, ale, że powinieneś pomyśleć o rzeczywistych “kosztach” siedzenia przed telewizorem. Nieraz możesz czegoś nauczyć się z telewizji, ale jak często? Mógłbyś w tym czasie czytać książkę albo gazetę. Mógłbyś porozmawiać z przyjaciółmi, zaplanować coś, być może porozmawiać o projektach, jakie moglibyście razem przedsięwziąć. Mógłbyś spędzić ten czas z rodziną rozmawiając o tym, co robiliście w ciągu dnia, co macie zamiar robić jutro i co chcecie robić w przyszłości. Jest to także czas, który mógłbyś spędzić na długim spacerze, albo uprawiając ulubiony sport, co doda ci sił i zdrowia. Musisz zdawać sobie sprawę, że niektórzy ludzie oglądają telewizję dla relaksu, po to, żeby nie musieli myśleć, czy nawet ruszać się. Może się to okazać bardzo kosztownym zwyczajem, bo zabiera dużo więcej czasu niż się niektórym wydaje. Chodzenie do kina to nie całkiem to samo. Wymaga zaplanowania. Możesz wybrać się z kolegami, a później pogadać sobie z nimi o filmie pijąc coca-colę. Poza tym, nie robisz tego co dzień.
Są tacy, którzy powiedzą ci, żebyś nie brał życia tak poważnie, by uważać, że oglądanie telewizji “kradnie” ci czas, jaki można przeznaczyć na inne rzeczy. Uważają, że skoro jesteś młody, powinieneś bez przerwy się bawić. Powiadają nieraz, że dorosłe życie jest tak poważne, że lepiej, abyś unikał go póki możesz. Im prędzej jednak pomyślisz o samodzielnym kierowaniu własnym życiem, o odpowiedzialności za swoje decyzje – o takim planowaniu swojego czasu, byś spędzał go w najbardziej odpowiadający ci sposób – tym lepiej. Im szybciej postawisz sobie zadanie, by myśleć i działać jak odpowiedzialny człowiek, tym szybciej zaczniesz nabierać pewności, że twoje życie nigdy nie stanie się tak nudne lub tak nie poważne jak telewizji.
Co to znaczy, kiedy ktoś mówi żebyś zachowywał się jak przystało na twój wiek? Być może chodzi mu o to, abyś zachowywał się tak jak on, kiedy był w twoim wieku. A może znaczy to, że masz zachowywać się tak, jak jego zdaniem powinieneś. A co ty o tym sądzisz? Otóż niezależnie od tego jak będziesz postępował – bezmyślnie i bezsensownie lub rozsądnie i praktycznie, ospale lub z rozmachem – zawsze będzie to zachowanie zgodne z twoim wiekiem. Jesteś odrębnym, niepowtarzalnym człowiekiem, a nie liczbą lat. Nie ma takiego prawa ludzkiego czy prawa natury, które mówiłoby, że ludzie w określonym wieku mają zachowywać się w określony sposób. Wybór sposobu postępowania zależy całkowicie od ciebie. Jeśli chcesz zachowywać się zgodnie z czyimś wyobrażeniem właściwego zachowania dziecka, bardziej przypominasz kukiełkę pociąganą za sznurki przez kogoś innego niż prawdziwego człowieka.
Jednym z najważniejszych powodów, żebyś jak najwcześniej zaczął myśleć o pracy, o twórczym, produktywnym podejściu do życia jest właśnie to, abyś był zawsze indywidualnością, a nie kukłą poruszaną przez kogoś innego. Każe nam to wrócić do sprawy najważniejszego z budżetów, czyli twojego czasu. Spróbuj śledzić przez kilka tygodni, jak spędzasz czas. Zapisuj to, tak jak wydatki. Zobacz, ile twojego kapitału, jakim jest czas, zużywasz w szkole, ile na dojście do niej i powrót, ile na obowiązki domowe, ile na mycie i ubieranie się, ile na łażenie tu i tam, na gry, sport, czytanie lub oglądanie telewizji i tak dalej. Kiedy już zbierzesz to wszystko razem, przyjrzyj się swojemu budżetowi. Czy każda z rzeczy, na którą poświęcasz czas jest tego warta? W jaki sposób będziesz to oceniał? Odpowiedź na te pytania pokaże ci dokładnie, jak chcesz żyć i co uważasz za ważne, Niedługo i tak będziesz musiał zacząć myśleć w ten sposób – w przeciwnym razie ryzykujesz, że nigdy nie będziesz samodzielnie kierował własnym życiem. Dlaczego zatem nie zacząć od zaraz? To nie takie trudne. Nie znaczy to, że będziesz musiał przestać się bawić. Chodzi tylko o to, że musisz zacząć zdawać sobie sprawę z najważniejszego budżetu, jaki możesz sporządzić – z budżetu twojego czasu. Postaraj się zapamiętać, że niezależnie od tego, ile masz pieniędzy, czasu możesz “wydać” tylko dwadzieścia cztery godziny na dobę. Te godziny to twoje życie.
Może powinniśmy odwrócić to stare powiedzenie, że czas to pieniądz. Tak naprawdę pieniądze to czas.
Każdy dolar zarobiony jest dzięki poświęceniu na to części twojego czasu. Upewnij się, że go nie marnujesz. Wszystkie pieniądze świata na nic ci się nie przydadzą, jeśli nie będziesz już miał czasu. Jeśli nigdy nie nauczysz się gospodarować swoim czasem, będziesz miał także kłopoty z nauczeniem się gospodarowania pieniędzmi, czy choćby zarabiania ich. Jeśli nie będziesz umiał gospodarować własnym czasem, ktoś inny na pewno spróbuje zrobić to za ciebie.
Gospodarowanie czasem, to główny problem dla wielu młodych przedsiębiorców, młodych ludzi zajmujących się biznesem, a w istocie dla każdego. Nauczenie się tego jest zasadniczą sprawą przy robieniu czegokolwiek. Jeśli nie będziesz przygotowany na poświęcenie czasu potrzebnego na rozpoczęcie przedsięwzięcia, a następnie na zapewnienie mu powodzenia, możesz równie dobrze wcale nie próbować. Jeżeli nie nauczysz się planować swojego czasu będzie to po prostu marnotrawstwo, takie jak wyrzucanie pieniędzy. Marnujesz czas również wtedy, kiedy zamartwiasz się, że czegoś nie wiesz, a możesz po prostu pójść gdzie trzeba i dowiedzieć się wszystkiego. Samym zmartwieniem nie rozwiązuje się problemów, ale zdobywaniem odpowiedzi, zastanawianiem się nad nimi, owszem, tak.
Marnowaniem czasu może być także niekorzystanie z doświadczenia innych ludzi. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś i znasz kogoś kto już zna odpowiedź z własnego doświadczenia to tracisz czas nie idąc wprost do niego. Najgorszą stratą czasu jest myślenie, że nie możesz zrobić czegoś takiego. Nie myśl, że nic nie możesz zrobić. Po prostu idź i spróbuj. W najgorszym przypadku zostaniesz odprawiony, albo będziesz musiał pójść do kogoś innego po potrzebną ci radę. Ale siedzieć, gryźć się i nigdy nie spróbować, to okropna strata czasu.
Marnuje się czas, również wtedy, kiedy nie myśli się zawczasu o pewnych rzeczach. Im więcej myślisz o swojej pracy, o tym, co może się nie udać, o tym czego możesz potrzebować, o tym, skąd weźmiesz wyposażenie lub pomoc, gdybyś jej potrzebował, tym mniej czasu stracisz robiąc to później. Nie zapominaj, że kiedy powstaje krytyczna sytuacja, czasu jest niewiele. Im staranniej zatem przygotujesz się zawczasu, tym lepiej. Jeśli potraktujesz swój czas poważnie, jeśli zrozumiesz, że nie da się go niczym zastąpić zrobisz jeden z najważniejszych kroków w stronę pomyślnego życia – zarówno jeśli chodzi o interesy, jak i o rozwój twojego charakteru. Trzeba jednak uważać. Jeśli opęta cię myśl o tym, żeby nie tracić czasu i będziesz próbował żyć ze stoperem w ręku, rezultat może być taki, że będziesz marnował tyle czasu, co wówczas gdybyś był leniwy i w ogóle nim się nie przejmował. Nie trać czasu na martwienie się, że tracisz czas. Postaraj się, żeby gospodarowanie nim stało się normalną częścią twojego życia. Po prostu bądź świadom, że czas jest cenny.
Musisz zdawać sobie sprawę, że każda godzina spędzona w pewien sposób oznacza, że nie możesz jej spędzić inaczej. Podobnie jak nie możesz spędzać czasu przeliczając wciąż swoje pieniądze, nie powinieneś też spędzać go na ciągłym liczeniu swoich godzin. Potrzebny ci jest zdrowy nawyk gospodarowania swoim czasem i pieniędzmi. Uważaj tylko, czy nie zaczyna cię to przyprawiać o ból głowy. Oznaczałoby to chyba, że przeholowałeś i powinieneś trochę odpuścić. Czas i pieniądze to narzędzia, bardzo cenne narzędzia, ale to ty masz być szefem. Mają ci przysparzać zadowolenia, a nie udręki. Nie pozwól, aby jakiekolwiek “sprawy” stały się w twoim życiu tak ważne, że będziesz miał poczucie, że nie panujesz nad tym, co się dzieje, albo że musisz robić coś, od czego stajesz się nerwowy czy nawet chory. Milionom ludzi udało się znaleźć złoty środek, jeśli chodzi o czas i pieniądze. Ty także powinieneś sobie z tym poradzić. Będzie to możliwe dzięki niezależności i poleganiu na sobie.
Nawet kiedy zaczynasz zarabiać pieniądze, powinieneś pamiętać, że wartości tego, co robisz, nie da się zmierzyć w pieniądzach – trzeba ją mierzyć według twojego czasu – czasu twego życia. Nieraz możesz uznać, że zyskanie dodatkowego czasu jest równie cenne jak zysk w pieniądzach. Musisz sobie przynajmniej zdawać sprawę, że w twoim budżecie powinna istnieć równowaga pomiędzy potrzebnymi ci pieniędzmi a czasem, jaki chcesz spędzić według własnego uznania.
Problem z decyzją, co zrobić z zyskanymi pieniędzmi (lub czasem) nie pojawi się tak prędko. Najpierw musisz zastanowić, jak zdobyć dość pieniędzy, żeby zabrać się do własnego przedsięwzięcia. Najprostszym sposobem byłoby zapewne poprosić rodziców o pieniądze. Nie byłby to chyba jednak sposób najlepszy. Nie nauczyłbyś się wtedy, jak trzeba będzie zbierać pieniądze, kiedy w przyszłości zaczniesz jakiś biznes. Byłoby lepiej, gdybyś postanowił pożyczyć pieniądze od rodziców, zapewniając im uczciwe odsetki od pożyczonej kwoty – przynajmniej takie same, jakie zyskaliby trzymając te pieniądze w banku.
Jest to ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, pokażesz w ten sposób rodzicom, że poważnie traktujesz myśl o zarabianiu pieniędzy i że znasz wartość pieniądza. Po drugie, będziesz musiał wtedy wyliczyć koszty swojego przedsięwzięcia, podobnie jak musiałby to zrobić każdy biznesmen. Koszt kapitału wyjściowego, to koszt bardzo realny i nie możesz go zlekceważyć.
Jest jeszcze inny sposób na pożyczkę od rodziców, czy choćby krewnych lub znajomych. Mógłbyś zaproponować im udziały w twoim biznesie. Za każdego dolara pożyczonego dzisiaj, dasz im udział w twoich zyskach, powiedzmy, po upływie roku. Każdy dolar da im prawo do 10 czy 20 centów z twego zysku. Byłyby to odsetki wynoszące 10 lub 20 procent. Gdyby chcieli, mogliby pozostawić swoje udziały i otrzymywać odsetki, dopóki będziesz miał zyski. Możesz również odkupić od nich udziały i w następnym roku nie płacić już dywidend. Gdyby wyglądało na to, że twój biznes będzie przynosić dochody przez dłuższy okres, chcieliby na pewno zostawić swoje udziały i otrzymywać dywidendy.
Co się stanie, jeśli twoje przedsięwzięcie się nie powiedzie? Na prawdziwej giełdzie, kiedy firma upada, właściciele akcji po prostu tracą swoje pieniądze. Czasami bywa tak, że odzyskują jakąś ich część, ale zależy to od ustaleń na wypadek bankructwa firmy. Mógłbyś zrobić to samo, powiadamiając swoich “akcjonariuszy”, że jeśli zbankrutujesz, postarasz się zwrócić im jakąś część ich inwestycji. Możecie też wszyscy zgodzić się na podjęcie całkowitego ryzyka. Nawet tutaj wszystko zależy od rodzaju umowy zawartej pomiędzy zainteresowanymi. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o pożyczkach bankowych, to nawet jeśli jesteś zbyt młody, żeby samemu wziąć taką pożyczkę, możesz porozmawiać z rodzicami, aby poszli z tobą do banku i poręczyli za ciebie. Warto byłoby omówić plan twego przedsięwzięcia z jakimś bankowcem.
Jest jeszcze inny sposób zdobycia potrzebnych ci pieniędzy, zależny wyłącznie od ciebie. Możesz zatrudnić się do jakiejś pracy, dopóki nie odłożysz dość pieniędzy, żeby rozpocząć własny interes. Prócz tego, że zarobisz pieniądze na samodzielny start, nauczysz się wielu rzeczy dzięki pracy, choćby wydawała ci się nie wiem jak beznadziejna. Nauczysz się na przykład tego, jak ważna jest punktualność. Jedną z najtrudniejszych rzeczy dla młodego człowieka rozpoczynającego jakiś biznes, jest przekonanie innych, że potrafi dotrzymać słowa i że jeśli powie, że coś zrobi lub gdzieś przyjdzie, to tak się na pewno stanie. Rzetelność to podstawa każdego biznesu. Nauczenie się punktualności, każdego dnia pracy, nawet jeśli ci to nie w smak, jest jedną z najważniejszych spraw w kształtowaniu się twojego charakteru.
Im szybciej zaczniesz postępować tak, że ludzie będą wiedzieli, że twoje słowo ” warte jest złota”, tym szybciej rozwiniesz siłę charakteru, która będzie warta złota przez całe twoje życie. Praca, jakiej podejmiesz się, aby zdobyć potrzebne ci pieniądze, pozwoli ci również bliżej przyjrzeć się jak inni prowadzą interesy. Będziesz mógł zobaczyć klientów i dowiesz się, jak postępują i czego chcą. Będziesz nawet mógł zorientować się czy firma, dla której pracujesz, dobrze gospodaruje swoimi zasobami, czy może coś marnotrawi. Zaczniesz rozumieć, co to znaczy mieć pracowników. Mówiąc krótko, zarabiając potrzebne ci pieniądze, wiele się nauczysz.
Dowiesz się sporo o ludziach. Wielu młodych pracuje po to, żeby zarobić pieniądze na modne ciuchy, albo na zabawę w weekendy. Niektórzy pracują, ponieważ muszą pomagać swoim rodzinom. Inni, ponieważ uważają, że całe ich życie ma polegać na podejmowaniu takiej czy innej pracy. Powinieneś szanować tych, którzy pomagają swoim rodzicom.
Jeśli będziesz ciężko pracował tylko po to, żeby coś kupić, możesz popaść w krótkowzroczne widzenie świata. Oznaczałoby to wymianę czasu twojego życia (pamiętasz nasz budżet czasu?) na trochę “rzeczy”. Pamiętaj, że pracujesz po to, żeby odłożyć dość pieniędzy, abyś mógł robić coś, co daje ci zadowolenie i co pozwoli ci zarobić tyle, abyś mógł kiedyś obrać w życiu taki kurs, jaki chcesz. Może to być nowy samochód i ładne ubrania, własny domek, czy cokolwiek innego. Ale najważniejsze jest to, abyś świadomie kierował swoim życiem i aby jego celem było spełnienie twojej osoby jako człowieka, a nie jako nabywcy.
Pamiętaj wówczas również, że zatrudniłeś się dlatego, żebyś później nie musiał przez całe życie szukać pracy , aby tylko utrzymać się przy życiu. Pracujesz, aby odłożyć na inwestycję, dzięki której zaczniesz żyć jako twórczy, polegający na sobie człowiek. Jeśli będziesz o tym pamiętać, dni w nawet najokropniejszej robocie powinny ci biec nieco szybciej, aż odłożysz dość pieniędzy, by zacząć swoje własne przedsięwzięcie.
